
LUTY: po około 20 latach założyłam łyżwy,nauczyłam mojego starszego syna jeździć i spędziliśmy świetnie czas w pierwszy dzień ferii.Niestety tylko raz,bo poźniej zaczęlo się nasze chorowanie:(.Ale było fajnie i może uda nam się jeszcze to powtórzyć zanim sezon się skończy.

MARZEC:jedna z szalonych zabaw moich dzieci wymagała uwiecznienia,zwłaszcza,że oni bardzo rzadko umieją się bawić razem:(
Zawsze konflikt interesów albo wieku:).
Pogoda nas dziś zaskoczyła:(Obudziło mnie odśnieżanie:(.Zasypało nas porządnie...
Kiedy ta zima sobie pójdzie???















