


W przerwie między cięciem papierów chwyciłam za akryle.Lubię morze,lubię to zdjęcie (choć jest mnie na nim jakieś kilkanaście kilogramów więcej:P),więc jeszcze jeden rękoczyn sobie zrobiłam na piaskownicowe wyzwanie Anny-Marii.
Koło ratunkowe specjalnie na tę okazję zostało wyrżnięte przez zdolną koleżankę jedną moją:)
Latarni już nie umiałyśmy:P.
Na zdjęciu ja na plaży w moim ukochanym Mrzeżynie. Rok 1998,Wielkanoc w każdym razie tak upalna wtedy była,że strój kąpielowy okazał się niezbędny i wróciłam mocno opalona:)














