Chciałam załadować rano przed pracą zdjęcie mondayowe i okazało się, że znikły mi ikonki z paska nad okienkiem w którym pisze się posta,myślałam ,że to awaria na bloggerze,ale jak widać z pracy nadaję. Co gorsza,jak przelogowałam się na moim komputerze w domu na mężowskie konto-posta dało się pisać normalnie,ponieważ te ikonki są,tak więc opcja z wirusem w laptopie odpada.
Co się więc stało? Help me,bo jak ja sobie coś popsuję w kompie ,to już w lesie jestem:(
Nie mam pojęcia o co chodzi.
Nie mogę załączyć zdjęcia,podlinkować,nic co jest dostępne w pasku zadań nad postem:(
Pomocy!
P.S. swoją drogą to już fatum-zepsuty aparat, popsuty blog:(((
nie no nikt mi nie powie,ze nie mam pecha-właśnie się zorientowałam, że zgubiłam złoty kolczyk
P.S. Kolczyk jest,przeleżakował w łóżku, ale blog nadal nie działa,co gorsza tylko u mnie,na innym koncie w moim komputerze działa, nie wiem ki cholera:(
dzięki dziewczyny za rady, ale nie miałam włączonej tej edycji html,nie o to chodzi,także przelogowuję się i piszę nowego posta